0

Wywiad z B-boyem Crumbsem

Wywiad z B-boyem Crumbsem

Zyskill: Witaj Crumbs, na samym początku wywiadu, swoich rozmówców zawsze proszę o powiedzenie kilku słów o sobie. Dlatego przedstaw nam, kogo reprezentujesz, ile masz lat i jak długo już tańczysz?

Crumbs: Whats up Flava Mag! Tutaj Bboy Crumbs ze Style Elements Crew Monsta Squad, Killafornia. Mam 30 lat, a Breaking tańczę od 1993. Czyli już około siedemnastu lat.
 

Zyskill: Opowiedz mi, czym się inspirowałeś i co wpływało na Twój rozwój mentalny oraz ruchowy na początku Twojej wędrówki? W czasach, kiedy nie było wszystkiego tak wyeksponowanego przez media. W czasach, w których, żeby zobaczyć jak tańczą inni trzeba było pokonywać dziesiątki kilometrów.

Crumbs: Moje inspiracje i wpływy czerpałem, i nadal czerpię z wielu różnorodnych rzeczy. To nie tylko inni tancerze… Jedną z moich największych inspiracji, kiedy zaczynałem tańczyć był Jackie Chan. Był innowatorem w cholernie oryginalnych trikach i stylach poruszania się. Tak naprawdę, to właśnie Jackiego zobaczyłem jako pierwszego robiącego continuous back head flips. Gdy to ujrzałem, postanowiłem odwrócić ten ruch, po prostu zacząłem, head flipy, robić do przodu i tak właśnie stworzyłem mój oryginalny sposób ich wykonywania, który wniosłem w świat B-boyingu. To było około 1994- 1995.

Zyskill: Jackie Chan bezwątpienia jest barwną osobą. Zmieniając trochę temat, powiedz mi jak wyglądała społeczność Breakingu, w czasach, kiedy wypływałeś na powierzchnię? Generalnie ten punkt naszej rozmowy powinien się nazywać West Coast Breaking Story. Opowieść ta powinna przedstawiać legendy Kalifornii: Orko, Lil Cesara, Oz Rocka, Sidewalk Breakers, Easy Roca, The Renegades, imprezę Radiotron, czy Style Elements i tak dalej, jednak o tym temacie można napisać spokojnie oddzielny artykuł. Dlatego proszę napisz Twoje pierwsze odczucia w związku z tym pytaniem.

Crumbs: Scena była wtedy bardzo oryginalna I zupełnie nieortodoksyjna. Wierzę, że my Style Elements Crew, w tym czasie przewodziliśmy temu ruchowi i narzucaliśmy tempo marszu. Wszystko wtedy kręciło się wokół nowych stylów, ruchów, trików, każdy chciał część siebie, swoją indywidualność dołączyć do tej gry. Niemniej, niektórzy na przykład, zajmowali się tylko power movesami. Trzeba rozróżnić te dwie grupy.

Zyskill: Jasne, poza tym w końcu ciężko było naśladować danego tancerza, jeżeli jedyną szansą zobaczenia go, było przyjechanie na jam. Zdradzisz nam jak wygląda Twój trening? Może masz jakieś dobre rady, co do efektywnego treningu?

Crumbs: Jeżeli mam być szczery, to nie trenuję już nawet w połowie tak intensywnie jak zazwyczaj to robiłem. Teraz poświęcam treningowi około trzech dni w tygodniu, a kiedy już jestem na sali, to lubię po prostu zrobić sesję i naprawdę dużo tworzyć na freestyle’u.. Przez większość czasu staram się uwolnić umysł i płynąć. Często ustawiam kamerę i nagrywam swój freestyle. Następnie oglądając materiał szukam nowych przejść lub świeżych ruchów, wtedy inkorporuję ciekawe smaki do swojego arsenału.

Zyskill: Inside the circle, outside the box. Ta złota myśl często Ci towarzyszy, rozwiń ją proszę. Osobiście uważam ją za głęboką i wartą poświęcenia jej należnej uwagi.

Crumbs: W zasadzie to nie wymaga wyjaśnień. Można być w samym centrum Hip Hopu I B-boyigu, ale nadal wychodzić myślami poza schematy, poza to pudełko. Można być oryginalną indywidualnością. Staram się inspirować ludzi do tego żeby byli po prostu sobą. Odciągnąć ich od próby bycia takimi jak większość B-boyów na scenie w dzisiejszych czasach.. Dusza i wnętrze B-Boya u wielu tancerzy umiera na brak akceptacji w tej grze. Przez to wszyscy myślą, że jedyną drogą żeby być docenianym, jest robienie mainstream’u (głównego nurtu) w Breakingu. Dzieje się tak przez mainstreamowych B-Boyów, którzy dissują (są przeciwni) oryginalność, po prostu drażni, że ktoś nie tańczy tak jak oni. Wmawiają im, że są słabi, bo nie są tacy jak większość. Jednak w rzeczywistości jest totalnie odwrotnie. Główny nurt B-Boyów jest beznadziejny, ponieważ nie mają tej substancji, nie mają duszy. Nie mają, czego dać naszej sztuce, nie współtworzą jej, czerpią tylko z tego, co zostało już dla nich przygotowane. Za kilka lat zostaną zapominani, kiedy główny nurt w B-boyingu przestanie być popularny.
 

Zyskill: Bardzo się cieszę, że przekazałeś nam te słowa, czuję to dokładnie w ten sam sposób. Originality Stands Alone. B-boye rzeczywiście boją się tej oryginalności, a jak powiedziała Margaret Mead…” przecież oryginalność to po prostu świeże spojrzenie „… Powiedz proszę o swoich fundamentach, jaką historię chcesz przekazać swoimi ruchami?

Crumbs: Jeżeli chodzi o kreację…szczerze szukam samych nietuzinkowych rozwiązań. Próbuję różnych typów ruchu. Staram się układać swoje ciało w niewygodnych i nienormalnych dla mojego ciała pozycjach. Ponad to, jeżeli widzę jakiś ruch, który robią już dosłownie wszyscy w środowisku, ale jednak mi się on podoba, to staram się nim manipulować i stworzyć coś zupełnie swojego. Wielu tancerzy posługuje się takimi samymi wzorami, według których tańczą. Dlatego lubię całkowicie je odwracać i tworzyć nowe wzory i przejścia. Znam swoje fundamenty i używam ich, podczas mojego tańca. Nie robię ich jednak zbyt dużo. Mieszam je ze swoi stylem. Możesz je uchwycić lub nie. Wielu ludzi nie widzi u mnie fundamentalnych ruchów, nie są przyzwyczajeni do sposobu, w jaki mieszam swoją zupę. Przez większość czasu utrzymuję w swoim stylu 75 %. siebie I 25 % fundamentów.

Zyskill: Siła umysłu. Czy uważasz jakiś technik, jak na przykład afirmacje, wizualizacje czy różne medytacje? Czy wsparcia u „wyższych sił”, kiedy przygotowujesz się do turnieju lub po prostu chcesz osiągnąć, jaki konkretny cel w swoim życiu?

Crumbs: Szczerze, po prostu modlę się do Boga codziennie. Dziękuję mu za jego łaskę i błogosławieństwo. On dał mi umiejętności żeby robić Breaking i umieścił w mojej głowie te wszystkie szalone idee. Czuję się jakbym był tylko statkiem w jego rękach. Nie jest fanem medytacji, ale nie jestem też przeciwko niej. Generalnie jestem osobą bardzo zorientowaną na zadania i mój ostateczny cel, nie jest nigdy tylko pokonaniem przeciwnika. Jest to zawsze konsekwentne zmienianie oblicza naszej gry i rozprzestrzenianie prawdy na cały świat.

Zyskill: Myślę, że wszyscy z nas chcieliby mieć pewność, że tancerz Breakin’u może żyć na dobrym poziomie, mieć ekscytujące i wspaniałe życie. Uważam, że jesteś świetnym przykładem sukcesu w tym biznesie. Pytanie tylko, czy możesz zarabiać na swoje życie tylko z B-boyingu? Co byś powiedział młodszym pokoleniom, dzieciakom, które w przyszłości chcą pracować jako B-boye?

Crumbs: Hmm, otrzymałem olbrzymie błogosławieństwo żeby żyć tylko z B-boyingu. Nigdy nie pracowałem w „normalnej pracy”. Zawsze tylko taneczne zlecenia. To, dlatego, że byłem bardzo zdeterminowany, zainspirowany i zdyscyplinowany (ZS: mamy nową usprawniającą zasadę życia 3Z - pamiętajcie o niej), dawałem z siebie wszystko, żeby dojść do punktu, wk którym chciałem się znaleźć. To jest bardzo ciężka ścieżka do podróżowania. Osobiście polecałbym życie Breakin’giem tylko tym, którzy mają bardzo silną wolę i dużo serca, aby poradzić sobie z tymi wszystkim przeciwnościami. Ta droga, również jest przeznaczona indywidualistom, którzy są w pewien sposób unikalni. Trzeba zadać sobie pytanie, jak zamierzasz poradzić sobie z całą resztą tancerzy, którzy chcą pracować tak samo jak Ty.

 

Zyskill: Jasne, doskonale Cię rozumiem, żeby osiągnąć coś więcej, trzeba zboczyć z jasno wytyczonych ścieżek i samemu wykarczować sobie drogę. Jednak nie możemy mieć pewności gdzie ona nas zaprowadzi.

Crumbs: Ej sprawdź to, to jest prawdziwe. Szczerze, zrobiłem już tak dużo dla świata podziemia jak i przemysłu show biznesu. Nie mówię tego żeby się chwalić, ale aby dać przykład tego, co zrobiłem i gdzie teraz jestem. W świecie undergroundu zdobyłem swoje imię, będąc oryginalną i kreatywną siłą przebicia. Prawdopodobnie wygrałem ponad 100 razy zawody krajowe jak i międzynarodowe. Od małych jamów po duże eventy. Walczyłem w kołach z niezliczoną liczbą B-boyów na całym świecie. Jestem aktywny i robię to od 17 lat, nadal konkuruję na najwyższym poziomie i walczę w kołach.. Jestem głęboko zakorzeniony w świecie undergroundu i zawsze tam będę.

W świecie przemysłu… Przybyłem do Los Angeles w 1998, żeby „popchnąć” moją karierę B-boya i wejść w świat show biznesu. W tych czasach pracowałem w jednej z najlepszych agencji tanecznych. Miała tylko czterech B-Boyów, którzy ją reprezentowali. Byłem to ja, Flo Master, Wicket I Remind. To my byliśmy tymi wariatami, których wszyscy oglądali w telewizji. Sprawiliśmy, że reszta tancerzy zapragnęła wprowadzić się do L.A, żeby robić to samo. Dzisiaj jest tutaj prawdopodobnie ze sto B-Boyów w każdej z agencji LA. Ale ja już zrobiłem to dawno…, to do czego teraz dąży cała reszta. Grałem w wielu filmach, reklamach, brałem udział w tour’ach po całym świecie, tańczyłem w teledyskach, robiłem choreografie dla różnych sławnych artystów. Bez wątpliwości miałem dużo szczęścia, opatrzność czuwała nad moją karierą. A teraz słuchaj stary, po tym, co powiedziałem.... Nadal wynajmuję swoje mieszkanie i żyję od czeku do czeku. To są właśnie przeciwności, z którymi tancerz musi sobie radzić. Musisz zrozumieć, że tancerze są na szczycie tak długo, jak są opłacani. Nadal pracujemy żeby to zmienić. Dlatego musicie mieć świadomość, w co chcecie wejść, bo w tym stylu życia nic jest gwarantowane. Zawsze trzeba mieć Plan B.
Zyskill: Wow, Zdecydowanie, trzeba myśleć o różnych opcjach w życiu. Uważam, że każdy człowiek ma potencjał, żeby stać się niezależnym finansowo, rozwijać się i robić tylko to, co się kocha w życiu. Jednak bez wątpienia nic nie przychodzi samo. Co dzieciaki muszą wiedzieć, żeby obrać prawidłowy kierunek, który zaprowadzi ich do profesjonalnego B-boyingu?

Crumbs: Yeah, trzeba być głodnym (sukcesów) i pokornym. Trzeba mieć świadomość, że nikt nie jest najlepszy i niezwyciężony. Każdy B-Boy może zostać pokonany każdego dnia. Zawsze bardzo szybko można spaść z piedestału. Jeśli chce się być długodystansowcem, trzeba utrzymywać najwyższy poziom przez cały czas. Jeśli chcesz wspinać się w rankingu tej gry, musisz ciężko pracować, brać udział w mniejszych jamach i mieć już parę zwycięstw za pasem. Wtedy sprawdzasz się na wielkiej scenie i czekasz na to, co się stanie. Kontynuujesz to aż do emerytury.
Zyskill : Jaka jest Twoja opinia na temat kopiowania? To znaczy, żebyś mnie dobrze zrozumiał, wiadomo, że xero to xero. Ale nie możemy przecież wykluczyć, że dany B-Boy doszedł to tych samych rozwiązań podczas praktyki swoich rzeczy?

Crumbs: Tak jak powiedziałeś, kopia to kopia, nie możesz tego zatrzymać. Wszystko kręci się wokół tego, czy zrobisz czyjeś xero, czy nie. Inspirowałem się ruchami innych tancerzy i wykorzystywałem tą energię, żeby stworzyć coś swojego. Jednak są ludzie, którzy robią dokładnie te same ruchy. Jestem wystarczająco długo w tej grze, żeby wiedzieć, które ruchy są prawdziwe a które skopiowane. Oczywiście, jest możliwe robienie podobnych rzeczy bez wiedzy, że ktoś robi to samo, jedynie mając tą samą ideę. Ale jeśli ktoś swoim ruchem zdobył popularność kilka lat wstecz, przed tym jak Ty to zrobiłeś, to jest oczywiste xero..
Zyskill: Słyszałem fajną opinię na ten temat przypięcia etykietki „xeroboya”, przez nieumyślne podobieństwo ruchów. „Żeby ją zrzucić uczyń ten ruch dwa razy trudniejszym”.

Ostatnio gościłeś u nas w Polsce, na Warsaw Challenge. Jak Ci się podobało? Opowiedz mi o bitwie z Top 9, osobiście była to dla mnie bitwa wieczoru. Jest wiele różnych opinii, kto powinien wygrać tą walkę, jakie zachowałeś wspomnienia.

Crumbs: Naprawdę uwielbiam ten event. Warsaw Challenge to świetny festiwal Hip-Hopowy rozgrywany na świeżym powietrzu. Ja również uważam, że nasza bitwa z Top 9 była najlepszą walką na tych zawodach. Zawsze będzie wiele opinii na temat zwycięzcy, myślę jednak, że sędziowie zrobili kawał dobrej roboty. Pokazali remis, ja również na to liczyłem. Następnie pokazali, że wygraliśmy dogrywkę, ja też tak uważam. Jednak moim zdaniem popełnili duży błąd w finałowej walce…Lol…byłem przekonany, że zdecydowanie pokonaliśmy Squadron, co najmniej trzema rundami. W tej bitwie nigdy nie powinno dojść do dogrywki.

Zyskill: Aaa tak na marginesie, która z walk jest dla Ciebie najbardziej pamiętliwa.
Crumbs: Zawsze powtarzam to samo. wszystkie walki z Radiotron w 1996, to była dla mnie najbardziej pamiętliwa impreza. Jeżeli chodzi o walkę solo, to również Radiotron i mój pojedynek z Benjim.

Zyskill: Kolejny temat jest długi jak rzeka, doskonale każdemu znany, ale uważam, że ważne jest żebyś wypowiedział się i w tej kwestii. Mam na myśli, B-boya w kole. Czym są circles dla naszej kultury?

Crumbs: Koła…to nie scena, to nie błysk, szpan i wytworna reprezentacja. To prawdziwa esencja tego gdzie nasz taniec powinien być reprezentowany. Ciemne koło w klubie lub na ulicy.
 

Zyskill:Krótko I na temat.

W dzisiejszych czasach jest wiele projektów, stworzonych do wygrywania głównych nagród. Są jak teamy: transfery, kupowanie zawodników itp:) hehe nie, ale na serio, uważasz, że tego typu ekipy mają wystarczająco mocne więzi, żeby trzymać się razem jak rodzina.

Crumbs: Tak to powszechne ostatnio, ale oprócz tych dobieranych składów nadal są też prawdziwe ekipy. Weźmy Killafornię za przykład. Wszyscy razem tańczymy od ponad 10 lat. Nie ma nikogo w tej ekipie, kogo byśmy przyjęli, tylko dlatego, że jest kotem. Mamy mocne więzi, bo obijamy się razem. Jesteśmy przyjaciółmi, trenujemy razem, żeby budować tą ekipę. Wiele zespołów przyjmują tancerzy, ponieważ myślą, że oni są dobrzy, pokazują się razem na jamach i określają jako Crew, ponieważ to pomaga im wygrywać. Jest olbrzymia różnica pomiędzy prawdą a fałszem.
 

Zyskill : Niewątpliwie jesteś inspiracją dla kilku pokoleń, ponieważ przeszedłeś przez różne okresy w Breakingu. Czy możesz porównać te czasy? Przeszłość i teraźniejszość. Jeśli mógłbyś przewidzieć przyszłość naszej społeczności, jakby to wszystko wyglądało. 

Crumbs: Wiesz…wszyscy wiedzą, że moimi ulubionymi czasami były lata 90. To był czas dla innowacji, kreatywności i unikalnej separacji umiejętności. Celem dla wszystkich było mieć unikalnego, oryginalnego seta, albo trik… być znanym za ruch, który się samemu stworzyło.

W nie zbyt odlegle usytuowanej teraźniejszości w stosunku do przeszłości, jest totalnie na odwrót. Prawie wszyscy chcą być sławni za to, że wyglądają jak ktoś inny. W większości oczu, bycie oryginalnym jest słabe. Jeśli nie podążasz za popularnym trendem, nie tańczysz, nie ubierasz się i nie zachowujesz się jak popularni tancerze, wtedy jesteś słaby.

Jednak ja nie zwracam na to uwagi, w mojej głowie nadal są lata 90. Nigdy nie zmieniłem mojej mentalności, żeby być akceptowanym w mainstreamowym świecie. Obecnych B-boys właśnie za to prześladuję. Ale w przyszłości…nadal będę w pobliżu zmieniać grę,…kiedy wszyscy oni znikną. Większość z nich zostanie wykurzona przez nadchodzące pokolenie, ponieważ nie mają substancji, duszy. Oryginalni B-boye nigdy nie zostaną wykurzeni przez jakąkolwiek generację, ponieważ pomogliśmy im stworzyć swój obraz, daliśmy im inspirację. Zawsze tu będę. Love me or hate me. W przyszłości widzę B-boys i Bgirls próbujących powrócić do bycia indywidualnościami i wynieść wysoko naszą sztukę.
Zyskill: Najpiękniejsza rzecz w naszym stylu życia?

Crumbs: Najpiękniejszą rzeczą dla mnie jest spotykanie pięknych ludzi dookoła świata i dzielenie się naszym darem z każdym napotkanym otwartym umysłem. To jest znacznie większy obraz tego wszystkiego, niż tylko bycie kotem. B-Boying jest pomostem pomiędzy różnymi kulturami.

Zyskill: Nie potrzebujemy słów, by wyrażać siebie. Dziękuję Ci bardzo Crumbs za Twoje wyczerpujące odpowiedzi. Teraz możesz powiedzieć, co tylko chcesz.

Chciałbym bardzo podziękować ludziom, którzy zechcą poświęcić trochę czasu, żeby przeczytać ten wywiad. Wiele to dla mnie znaczy. Chciałbym bardzo podziękować Flava Dance Magazine za ten wywiad i pomoc w szerzeniu moich wiadomości do ludzi z różnych zakątków świata. Proszę sprawdźcie moje webizody „The Crumbs Chronicles” na mojej stronie vimeo: http://vimeo.com/user2304705/videos , dodajcie mnie na facebooku, www.facebook.com/BboyCrumbs. Połączcie się ze mną. Postaram się odpowiedzieć każdemu, kto do mnie uderzy. Dziękuję raz jeszcze.

One Love!
Bboy Crumbs
Style Elements Monsta Squad
Killafornia

Autor: Zyskill / Flava Dance Magazine
Wywiad z B-boyem Crumbsem
Wywiad z B-boyem Crumbsem
Wywiad z B-boyem Crumbsem
Wywiad z B-boyem Crumbsem
Wywiad z B-boyem Crumbsem
Google:
Facebook:
Podziel się: Bookmark and Share
Kategoria: hip hop, bboying
  • Dodał: radi
  • Zakceptowany: 19.07.11
  • Ostatnie zmiany: 23.07.11
Tagi: brak



Komentarze

comments powered by Disqus

© 2001 - Break.pl - Prawdziwa strona Hip-Hop'u! Zgłoś błąd | Początek strony