Leki na stawy


  • Please log in to reply
21 odpowiedzi w tym temacie

#1 Guest_podgurek_*

Guest_podgurek_*
  • Goście

Napisano 14 June 2009 - 06:56 PM

Nie wiedziałem czy to dobry dział ale ok:)
Zażywał któryś z Was takie tabletki? wspomagające dostarczenie potrzebnych "rzeczy" do stawów? Jak tak to jakie, i czy je polecacie :) a jak znacie to zarzucie nazwą:))

...<
  • 0

#2 darknoid

darknoid

    Aktywny

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPip
  • 166 postów

Napisano 14 June 2009 - 07:29 PM

Kup sobie w aptece Glukozamine w tabletkach. Są różnych firm tańsze i droższe. Ja brałem ok 3 miesiecy i naprawde pomaga.... tyle ze peirwsze efekty/różnice zobaczysz dopiero po miesiacu brania... całość ok 3 miesiecznej kuracji wyniesie Cie niecałe 100 zł więc nie jest to jakaś super droga sprawa :wink: Pozdrawiam
  • 0
Dołączona grafika

#3 bboyangel1

bboyangel1

    Aktywny

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPip
  • 174 postów
  • LokalizacjaKutno

Napisano 14 June 2009 - 07:34 PM

wg mnie glukozamina to jest pic na wodę i strata kasy a poprawa jest w taki sam sposób jak by sie brało witamine c i wkręciło sobie do bani że to sok z gumijagód, ja nic nie biorę i jest dobrze na początku jak bolało to robiłem sobie przerwę dwa trzy dni i luz, a jak mi się ten płyn czy coś tam skończyło w stawie to na antybiotyku jechałem i wróciło do normy
  • 0

#4 Grigor

Grigor

    Aktywny

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPip
  • 157 postów
  • LokalizacjaŻagań

Napisano 14 June 2009 - 07:43 PM

Altresan jest dobry. Szybko Ci pomoże. Yoo !
  • 0

#5 bboyRafael

bboyRafael

    Aktywny

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPip
  • 295 postów

Napisano 14 June 2009 - 08:31 PM

Polecam ten artykuł w związku z glukozaminą:

Delegalizujmy nie-leki
Obłuda, zakłamanie, określane również terminem hipokryzja, zapożyczonym
od starożytnych Greków (hypokrisis), towarzyszą nam od tysiącleci.
Współcześnie przejawem obłudnego postępowania ludzi mogą być
produkty mające rzekomo ich uzdrawiać. Zjawisko to jeszcze nie ma nazwy,
ale przybiera ogromne rozmiary.
Przykładem takich produktów może być glukozamina, która w 2003 r.
wyciągnęła w Polsce z kieszeni naiwnych ludzi co najmniej 100 milionów
złotych.
Hipokryzja w farmakoterapii nie dotyczy lekarstw bezwartościowych, a
dopuszczonych do obrotu, stosowanych na podstawie urzędowych rejestrów
lub nawet naukowych farmakopeji. Jak pamiętamy, najsłynniejszym
takim lekiem był teriak, który miał leczyć wiele chorób, a nie leczył żadnej.
Wiedza ludzka zawsze była i będzie ograniczona.
Z tych samych powodów z hipokryzją nie mają na razie nic wspólnego
nowe wynalazki, które być może okażą się zupełnie bezwartościowe,
ale dziś jeszcze tego nie wiemy, ponieważ przechodzą przez sito badań
farmakodynamicznych i klinicznych.
Chodzi wyłącznie o produkty, o których już wiemy, że nie leczą, a pozwalamy
sprzedawać je bez ograniczeń w postaci leku, wprowadzając w błąd
konsumenta. Pozwalamy je bezkarnie reklamować jako środki lecznicze.
Oto przykład reklamy glukozaminy amerykańskiej firmy Puritan`s Pride
w tygodniku o półmilionowym nakładzie:
"- zwalcza ból i sztywność stawów,
- chroni i wzmacnia stawy,
- odbudowuje chrząstkę stawową,
- wspomaga leczenie chorób i nadwerężeń stawów.
W przypadku jakichkolwiek problemów ze stawami dostarczenie glukozaminy
powoduje dodatkowe wytworzenie mazi stawowej, która jest
niezbędna do prawidłowego funkcjonowania stawów".
Po przeczytaniu tej reklamy nie ma najmniejszej wątpliwości, że glukozamina,
zdaniem producenta, jest (lub ma być) lekiem. Skoro tak, to powinna
być zarejestrowana w urzędzie rejestracji leków i podlegać nadzorowi inspekcji
farmaceutycznej. Jednak glukozamina firmy Puritan`s Pride nie jest nigdzie
zarejestrowana. Nikomu i niczemu nie podlega. Czy tak być powinno?
Odnośne przepisy prawne funkcjonujące w Polsce sprawiają, że glukozamina
może być i jest sprzedawana w każdym punkcie sprzedaży detalicznej,
ze straganami bazarowymi i kioskami ruchu włącznie. Glukozamina
ma postać i wygląd medykamentu i nie ma żadnych przeciwwska-
zań do jej obecności w aptece. Aptekarz nie jest powołany do tego, by walczyć
z prasą. Jeśli miliony ludzi za pozwoleniem "partii i rządu" dowiadują
się ze środków masowego przekazu, że glukozamina bardzo dobrze leczy
stawy, najwybitniejszy aptekarz nie jest w stanie oszukiwanym ludziom
pomóc. Jeśli on im nie sprzeda glukozaminy, pójdą po nią do domu
towarowego lub gdziekolwiek indziej. Aptekarza zaś wykpią jako
"tumana", bo prasa wie najlepiej.
Władze państwowe odpowiedzialne za zdrowie obywateli zupełnie tym
się nie interesują. Na dobrą sprawę nikt, absolutnie nikt, nie decyduje formalnie
o tym, czy glukozamina firmy Puritan`s Pride jest lub nie jest lekiem.
Byłaby może lekiem, gdyby producent udał się do kompetentnego
urzędu z wnioskiem rejestracji. Tak, jak wcześniej postąpiła inna firma. Pierwszą
glukozaminę przywiozła do nas włoska firma Rottapharm i zarejestrowała
ją jako lek, Arthryl, w 1998 r.
Wykpiłem to publicznie ("Aptekarz" Nr 5/6, 1999, 128). Zacytowałem
stanowisko bardzo autorytatywnej instytucji, Food and Drug Administration
w USA: "This product is not intended to diagnose, treat, cure or prevent
any disease". Okazuje się, że popełniłem błąd, który na domiar złego
powtórzyłem twierdząc, że za pieniądze wydawane bezsensownie na
Arthryl (Glukozaminę) można by kupić i wmontować artretykom-inwalidom
protezy kolanowe, przywracające sprawność fizyczną ("Aptekarz" Nr 7/8,
2002, 174-175).
Pożytek z mojej interwencji był taki, że przestano rejestrować preparaty
glukozaminy. Pożytek przekształcił się w szkodę, bo glukozamina
wymknęła się spod kurateli ministra zdrowia i teraz każdy, kto chce zarobić
pieniądze szybko i bez trudu, wypuszcza na rynek swój preparat glukozaminy.
Nawet firma GlaxoSmithKline, której sprzedaliśmy Polfę w Poznaniu,
bo nam obiecała, że będzie robiła w Polsce nowe ambitne leki,
zrobiła w zamian Stavomax (Glukozaminę), i sprzedaje go bez rejestru.
Ta słynna fabryka osiągająca obrót tylko w Polsce 1,12 mld złotych rocznie
ze sprzedaży leków, zarabiająca na tym wiele milionów, łaszczy się
na dodatkowy zysk z bezwartościowej glukozaminy. Czy tak powinno się
dziać w cywilizowanym kraju? Wszystko ma się odbywać pod dyktando
groszorobów? Państwo dostaje od nas co roku kilkadziesiąt miliardów
złotych na administrację, na zarządzanie, czyż nie powinno nas chronić
przed obłudą przedsiębiorców?
Sprawa jest bardzo trudna; minister zdrowia jest upoważniony przez
państwo do rządzenia lekami. A skoro glukozamina teraz może nie być
lekiem, minister zdrowia może nic w tej sprawie nie robić. Powstaje pytanie,
kto ma z tym coś zrobić, kto jest odpowiedzialny za produkty będące
nie-lekami w sensie formalnym, a obłudnie pełniące w praktyce rolę leków.
Decyzja powinna należeć do prawników decydujących o podziale kompetencji
wśród organów państwowych.
Przypomnijmy im pokrótce historię glukozaminy, dobrze znaną nam,
farmaceutom, i trochę także lekarzom, ale prawnikom zupełnie obcą.
Glukozaminę wykryto po raz pierwszy w chitynie w 1878 r. Pierwsza
synteza glukozaminy była dokonana w 1902 r. Przez niemal cały dwudziesty
wiek glukozamina istniała obok medycyny i farmacji.
W ostatnich dwudziestu latach robiono próby zastosowania glukozaminy
do leczenia artretyzmu. Próby były dobrze udokumentowane, efekty
niemal zerowe.
Początkowo glukozaminę podawano tylko we Włoszech, w iniekcjach,
a więc na pewno docierała do krwioobiegu i tkanek. Efekty lecznicze były
niezauważalne, ale po paru latach te kiepskie iniekcje wycofano z obrotu ze
względu na niebezpieczeństwo zakażeń, wysypek skórnych, zmian w obrazie
krwi. Zresztą po tych wszystkich tarapatach ukazała się praca kliniczna
wykazująca dowodnie, iż glukozamina i placebo to niemal to samo (1).
Fabrykanci przewidując rychły koniec iniekcji zrobili preparaty doustne
(proszek lub tabletki). Te okazały się w 90% resorbowalne. Cóż z tego,
skoro badania farmakokinetyczne wykazały, że po połknięciu glukozaminy
nie ma jej śladu w plazmie krwi (2). Zapewne organizm ją spala, tak
jak czyni to z glukozą. To nie zniechęciło ludzi dobrej wiary we Włoszech
i Niemczech do leczenia stawu kolanowego glukozaminą. Nieszczęścia
wielkiego nie było, bo to jest produkt naturalnie występujący w organizmie
ludzkim, więc niepodawany w nadmiarze nie jest toksyczny.
Z czasem literatura naukowa na temat glukozaminy jest coraz bardziej
sceptyczna.
W poważnym, kontrolowanym, opartym na ślepej próbie badaniu okazało
się, że nie ma różnicy między glukozaminą i placebo (3).
Podjęto też długotrwałe studium pomiaru szczeliny w chorym stawie
kolanowym. Okazało się, że u pacjentów otrzymujących glukozaminę i
placebo po 3 latach leczenia różnica szczeliny była znikoma (4).
Żadna duża firma farmaceutyczna, ciesząca się poważnym autorytetem,
nie wzięła do ręki glukozaminy. Dała się skusić firma Rottapharm we
Włoszech (Arthryl) i firma Opfermann w Niemczech (Dona). Jedynym tam
wskazaniem dla glukozaminy jest choroba zwyrodnieniowa stawu kolanowego
(zmiany starcze, a nie reumatyzm o podłożu zapalnym).
Dlaczego produkt w Niemczech i Włoszech jest dopuszczony do stosowania,
skoro nie ma dowodów jego skuteczności? Zapewne dlatego, że
glukozamina w sposób naturalny występująca w organizmie ludzkim nawet
w większej dawce nie może być bardzo toksyczna oraz dlatego, że
nie ma leków pomocnych przy zwyrodnieniu stawu kolanowego. Istnieją
takie poglądy, że nie należy choremu nie okazać troski, a podanie leku nieleczącego
jest rzekomo przejawem troski.
Nie dopuszczono glukozaminy do stosowania w USA, Anglii, Francji,
Skandynawii, Szwecji i wielu innych krajach.
W Polsce dopuszczono Arthryl i nie wycofano go, ale powstrzymano
się od rejestracji następnych produktów synonimicznych. Teraz widzę na
rynku 10 preparatów glukozaminy (mogą być jeszcze inne, których nie dostrzegłem),
które przedstawiam niealfabetycznie, a konkurencyjnie, poda-
jąc ceny detaliczne w złotych w przeliczeniu na 1 definiowaną dawkę dobową
glukozaminy (DDD) wynoszącą 1500 mg:
Artreum - Puritan`s Pride, USA 0,817
Artresan - Asa, PL 0,909
Zdrovit Glukozamina - NP Pharma, PL 1,036
Glukozamina - Jemo-pharm, DK 1,219
Flexodon - Medagro, PL-I 1,389
Reumatrix - Scano Medica, PL 1,450
Stavomax - GlaxoSmithKline, PL-GB 1,618
Bio-Glukozamina - Pharm Nord, DK 2,207
Ortholan - IC Medicare, CH 3,446
Arthryl - Rotapharm, I 3,462
Rozpiętość cen jest znaczna, bo czterokrotna, co w farmacji zdarza się
powszechnie, jako że konsumenci-pacjenci są analfabetami towaroznawczymi
i się nie targują.
Wydatek pacjenta, przeważnie emeryta w podeszłym wieku, wynosi zależnie
od marki produktu od 25 do 100 zł miesięcznie i jest zupełnie niepotrzebny.
Zwracam się z nieśmiałym pytaniem do Rzecznika Praw Obywatelskich,
czy nie można byłoby uchronić Polaka przed legalnym nabijaniem
go w butelkę. Aptekarz w tej sprawie może zrobić bardzo niewiele.
Należy podkreślić, że glukozamina jest jednym z wielu produktów ilustrujących
wyłudzanie pieniędzy. Ogromnych pieniędzy, skoro jeden artykuł
może kosztować 100 mln zł. Oprócz glukozaminy jest wiele innych
takich leków-nieleków, np. prasteron (dehydroepiandrosteron, DHEA), melatonina
et cetera.
Wprowadzić ład można. Ktoś musi decydować o tym, czy dany produkt
jest lekiem, czy nie jest. Jeśli jest - musi być rejestrowany, po czym reklamowany
i sprzedawany zgodnie z prawem farmaceutycznym. Jeśli nie
jest - nie powinien mieć postaci leku, nie powinno być wolno go reklamować
i sprzedawać jako leku.
Piśmiennictwo:
1. Reichelt, A. et alia: "Efficacy and safety of intramuscular glucosamine
sulfate in osteo-arthritis of the knee". Arzneim. Forsch. 44 (1994), 75-80.
2. Setnikar, I. et alia: "Pharmacokinetics of glucosamine in man". Arzneim.
Forsch. 43 (1993), 1109-1113.
3. Rindone, J.P. et alia: "Randomized, controlled trial of glucosamine for
treating osteoarthritis of the knee". West. J. Med. 172 (2000), 91-94.
4. Reginstar, J.V. et alia: "Long-term effects of glucosamine sulphate on
osteoarthritis progression: a randomized, placebo-controlled clinical
trial". Lancet 357 (2001), 251-256.
  • 0
"Ćpam muzykę, wciągam Bboying, wstrzykuje footworki..."
BBOY RAFAEL

#6 Guest_podgurek_*

Guest_podgurek_*
  • Goście

Napisano 14 June 2009 - 09:12 PM

hym czyli Radosny Dzieciak po tym artykule mam jasno że glukozamina jest niepotwierdzona a co z innymi lekami typu jak mówił Grigor
  • 0

#7 bboyRafael

bboyRafael

    Aktywny

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPip
  • 295 postów

Napisano 14 June 2009 - 09:37 PM

hym czyli Radosny Dzieciak po tym artykule mam jasno że glukozamina jest niepotwierdzona a co z innymi lekami typu jak mówił Grigor


Artresan jest również glukozaminą (jest wymieniony w tym artykule).

Najlepszym lekiem jest... odpoczynek i zdrowe odżywianie:)
  • 0
"Ćpam muzykę, wciągam Bboying, wstrzykuje footworki..."
BBOY RAFAEL

#8 Guest_podgurek_*

Guest_podgurek_*
  • Goście

Napisano 14 June 2009 - 09:42 PM

Najlepszym lekiem jest... odpoczynek i zdrowe odżywianie:)

tak ale mi w stawach czegoś brakuje ( przeskakujące kolana,stawy lokciowe, czasami biodro:| a aż taki stary nie jestem! : D) więc raczej muszę uregulować to .
  • 0

#9 tomciusiobboy

tomciusiobboy

    Aktywny

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPip
  • 173 postów
  • LokalizacjaBiała Podlaska

Napisano 15 June 2009 - 03:54 AM

Ciekawy artykuł. Że glukozamina nie działa...

Brałem, na poczatku pomagała mi znacznie. Teraz praktycznie nie czuje różnicy. Chyba się przyzwyczaiłem. Więc nie biorę. Glukozaminę najlepiej stosować w połaczeniu z wit C, która zwiększa jej wchłanianie.

Jest jeszcze jedna rzecz, kolagen. Można go kupić w aptece. Czesto jako prep poprawiający stan skóry włosów i paznokci :) NIenasycone kwasy tłuczowe sa składnikiem mazi stawowej z tego co wiem, i takie rzeczy jak np tran też sa polecane na stawy. Ale to juz chyba mniej odczuwalne ma działanie.

Glukozamina z tego co udało mie isę dowiedzieć moze mieć skutki uboczne. Nie jest lekiem celowanym, więc działa na wszystkie stawy, nie tylko na te które ulegają większemu zuzyciu. Moze to doprowadzać do przerostu chrząstek stawowych w zdrowych stawach. Jest to opinia zasłyszana z drugiej reki, , od dziewczyny która miała kontakt z lekarzami w instytucie zdrowia dziecka w Warszawie.

Najlepszym lekiem na stawy jest odpoczynek i dobra technika machania rzeczy, i np dobre obuwie. Jak wyzej już mówiono. Żeby w diecie uzupełniac niezbędne składniki, pozdrawiam szamać wszelkiego rodzaju galaretki (także owocowe jeżeli zawierają żelatynę), np mięsne, z nóżek takie z jajkiem i kawałkami mięsa. Ja je lubie. No i mięso zawiera te rzeczy co trzeba. Jak jesteś wegetarianinem to skończ z tym :) Polecam szerokorozumianą zdrową dietę higieniczny tryb życia (odpoczynek) i powinno być dobrze.

BTW, kolagen w tabletkach do ssania to jest hydrolizat żelatyny wieprzowej, czyli sprasowana galaretka :) Pozdrawiam. Elo
  • 0
Twisted Feet Crew Biała Podlaska reprezentant, and Dziki Wschód kompilacja,spacja,spalam parkiet,taka akcja.

gg12217879


#10 tomciusiobboy

tomciusiobboy

    Aktywny

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPip
  • 173 postów
  • LokalizacjaBiała Podlaska

Napisano 15 June 2009 - 03:58 AM

co do strzelania i przeskakiwania to popatrz chłopaku jaką masz technikę machnia, jak napieprzasz rękami w parkiet to sie nie dziw ze strzelają ci np łokcie, jeżeli źle sie rozciągasz, to sie nie dziw ze przeskakuje Ci biodro, jeżeli nie robisz dobrych rozgrzewek to..... Jesteś głupi :)

Poza tym break to break, a nie kurde jakieś piardy. Nie jestesmy z żelaza nie.
  • 0
Twisted Feet Crew Biała Podlaska reprezentant, and Dziki Wschód kompilacja,spacja,spalam parkiet,taka akcja.

gg12217879


#11 Guest_podgurek_*

Guest_podgurek_*
  • Goście

Napisano 15 June 2009 - 07:52 AM

co do strzelania i przeskakiwania to popatrz chłopaku jaką masz technikę machnia, jak napieprzasz rękami w parkiet to sie nie dziw ze strzelają ci np łokcie, jeżeli źle sie rozciągasz, to sie nie dziw ze przeskakuje Ci biodro, jeżeli nie robisz dobrych rozgrzewek to..... Jesteś głupi :)

Poza tym break to break, a nie kurde jakieś piardy. Nie jestesmy z żelaza nie.

po pierwsze nie obrażaj (;
po drugie ogołem przeskakują nie mówię o kattaniu lecz o życiu codziennym również;] i o tym właśnie mowie, ze potrzebuje czegoś na wzmocnienie tych stawów a nie o to jak sie rozgrzewać:P!
Lecz z drugiej strony niby nie warto się chemią czesto leczyć... przynajmniej tak mówia.
Czyli z Twojej wyżej wypisanej opinii lepiej nie brać nic i się meczyć z przeskakujacymi kolanami?...
  • 0

#12 Siegmunt

Siegmunt

    Rozkręca się

  • Użytkownicy
  • PipPip
  • 15 postów

Napisano 15 June 2009 - 09:06 AM

Sulfalazyna

metatroxat

arechin

leki uzupełniają płyn stawowy, leczą stan zapalny, regenerują chrząstke stawową... tylko cholernie niszczą żołądek i są na recepte
  • 0

#13 homieUknowMe.

homieUknowMe.

    Aktywny

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPip
  • 182 postów
  • LokalizacjaStarachowice

Napisano 15 June 2009 - 09:16 AM

powiem wam tak. Glukozamina działa, tyle że nie naprawia stawów, a je tak jakby osłania, zabezpiecza przed ścieraniem etc.
Stawy a dokładnie chrząstka stawowa sie nie odnawia, można ją tylko zabezpieczać, opóźniać jej hmm, zużycie. Owszem, po takiej kuracji na pewno ktoś lepiej sie poczuje:) jednak nie odnowi sobie stawów;p można im załatwić lepsze smarowanie ale to już inna bajka;p

PS.: są też takie środki jak Flexit
http://www.megapower.pl/nutrend-flexit-drink-400-p-1201.html
piłem, daje rade, bóle znikły ; Zell T zastrzyki w kolano (na recepte) ; Zinaxin Rebuild
http://www.doz.pl/leki/p882-Zinaxin_Rebuild
bardzo dobry z tego co slyszałem, opis na stronach też jest wiarygodny bo i racjonalny.
  • 0
AlternatywneCartel & TruckFlejwa.

bboy Kondzik

#14 Siegmunt

Siegmunt

    Rozkręca się

  • Użytkownicy
  • PipPip
  • 15 postów

Napisano 15 June 2009 - 09:31 AM

chrząstke stawową można odbudować, zajmuje to trochę czasu i leki sa masakryczne! kurcja trwa 2-3 lata, troche kosztuje i ja się nabawiłem wrzodów;] no i nawet po "odbudowie" 100% sprawności się nieodzyskuje, wszytko zależy w jakim stanie masz stawy, czy dbasz o nie.

No i 4 lek o którym zapomniałem neoral.

Do tego można "osłonowo" na stawy zastosować encorton ale jest to lek sterydowy, który niszczy inne części ciała;]
  • 0

#15 Guest_podgurek_*

Guest_podgurek_*
  • Goście

Napisano 15 June 2009 - 09:46 AM

a nie wiecie może czy mogę pomieszac, glukozamine, np z http://www.megapower... ... -1201.html i wit c + tran?
  • 0

#16 homieUknowMe.

homieUknowMe.

    Aktywny

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPip
  • 182 postów
  • LokalizacjaStarachowice

Napisano 15 June 2009 - 10:23 AM

zabić Cie nie zabije.

Siarczan glukozaminy masz we flexit'cie;
Tran ma witamine D, która ma wpływ na budowe kośćca, ale kościec to szkielet, układ kostny, a nie chrząstka ( do chrząstek nie dociera układ krwionośny, więc sie nie regenerują naturalnie). W sumie lepiej dbać o całe swoje ciało, wszystkie kości i mięśnie, więc jak tam chcesz;p chociaż jak kości to chyba popularny wapń ;d
  • 0
AlternatywneCartel & TruckFlejwa.

bboy Kondzik

#17 Tomaszox

Tomaszox

    Aktywny

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPip
  • 267 postów
  • LokalizacjaRydułtowy

Napisano 15 June 2009 - 10:43 AM

a wiec tak, zanim zakupiłem swoje pierwsze opakowanie z "glukozamina" przeczytałem wszystkie możliwe opinie i komentarze na temat tego specyfiku, i pamiętam ze niezły burdel miałem w głowie. czytałem skład poszczególnych preparatów i porównywałem je do siebie. z tego co mi wiadomo sama glukozamina niema większego wpływu na wydzielanie sie mazi stawowej w torebce stawowej. bardzo rzadko również możemy przeczytać ze glukozaminę należny stosować przez okres minimum 3 miesięcy!, bo dopiero wtedy ona zaczyna swoja prace w naszym organizmie a na większości opakowań znajduje się notka ze preparat stosować przez 6 do 8 tyg. a to w rezultacie tylko polowa kuracji. sam mam wielkie problemy w stawami kolanowymi i po zasięgnięciu wielu opinii w sklepach oraz na siłowni, a trzeba zwrócić uwagę ze wielu z tych ludzi będzie przytakiwać żeby tylko i wyłącznie sprzedać swój produkt natrafiłem na "JOINT THERAPY PLUS", który polecił mi dobry znajomy.

"JOINT THERAPY PLUS" - z firmy TREC, jest to suplement który oprócz glukozaminy w swoim skaldzie ma: MSM - który to właśnie ma bezpośredni wpływ na stymulacje syntezy kolagenu, substancji niezbędnej przy odbudowie (regeneracji) tkanki chrząstnej w stawach, i ma olbrzymi wpływ na wchłania się glukozaminy do organizmu. Oraz chondroityny, ekstrakty roślinne: ekstrakt z boswelii i Tumeric, a także w jego skład wchodzą Kolagen i Poly-N-Acetyl-Glukozaminy.
Jest to jedyny preparat, który w swoim składzie ma tyle rzeczy, a zwróćcie uwagę na zawartość poszczególnych środków na 1mg, to strasznie przerzuca się na cenę preparatu. Jedna kapsułka Joint Therapi zawiera aż 1450mg substancji czynnej!

jak na razie po 3 miesięcznej kuracji moje stawy kolanowe maja się dobrze nie narzekam na ból i można dobrze funkcjonować ale trzeba zwrócić uwagę ze to nie jest wspaniały lek który pomoże zawsze i wszędzie i będzie działać na zawsze jest to tylko wspomagacz i tyle. a zdrowie jest tylko jedno wiec lepiej go szanować. yooo
  • 0
sE aka stylowy elegant

#18 _PaVlo_

_PaVlo_

    Rozkręca się

  • Użytkownicy
  • PipPip
  • 19 postów

Napisano 16 June 2009 - 07:00 PM

Łoo jejku przejmujesz się tym, ja tam bym to olał. Tańcz ile wlezie to wszystko Ci się wyreguluje :P
  • 0

#19 homieUknowMe.

homieUknowMe.

    Aktywny

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPip
  • 182 postów
  • LokalizacjaStarachowice

Napisano 16 June 2009 - 08:07 PM

pff ahahah olej zobaczymy jak na tym .. wyjdziesz :lol:
  • 0
AlternatywneCartel & TruckFlejwa.

bboy Kondzik

#20 Guest_podgurek_*

Guest_podgurek_*
  • Goście

Napisano 16 June 2009 - 09:23 PM

kattam cały czas, ale jednak przez nie dbanie o stawu jest najwięcej kontuzji:)
  • 0




Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych

© 2001 - 2012 Break.pl - Prawdziwa strona Hip-Hop'u! Zgłoś błąd | Początek strony