Skocz do zawartości
some1_zerotrzydziescidwa

Zulu nation

Rekomendowane odpowiedzi

No właśnie i to jest ten problem "NIE WIEDZIELIŚMY". Takie mamy to Zulu Nation Chapter Poland.

peace

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kto nie wiedział, ten nie wiedział... strona działa nie od dziś... Big.W. działa nie od dziś... Już dobrych kilka lat temu mogłeś dowiedzieć się o tym i o Zulu Northside. Peace!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

raczej nie powinno dziwic ze malo kto wiedzial o istnieniu tej strony moim zdaniem problem w tym ze zulu nation polska za slabo promuje swoja obecnosc zarowno w kregach kultury hiphop jak i poza nią(albo sie myle)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
raczej nie powinno dziwic ze malo kto wiedzial o istnieniu tej strony moim zdaniem problem w tym ze zulu nation polska za slabo promuje swoja obecnosc zarowno w kregach kultury hiphop jak i poza nią(albo sie myle)

 

 

mysle, ze masz racje...organizacja powinna byc widoczna dla osob, ktore slabo interesuja sie hip hopem, a co dopiero dla bboys...

pamietam, jak byl Alien Ness w Ornecie to ktos mu mowil o tym ze wladze Zulu chapter Poland slabo dzialaja....

wystarczy popatrzec na plakaty z bboyowych imprez......czy kiedykolwiek jakis patronat medialny byl z Zulu?

  • Upvote 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jak możecie krytykować działania Zulu Nation Chapter Poland- jak on nawet nie istnieje?! Chapter (czyt. oddział)- oficjalnie nie ma takiego oddziału w Polsce. Aby założyć takowy oddział trzeba przejść odpowiednie procedury. To nie jest tak, że piszesz list do ojca chrzestnego HipHopu z zapytaniem czy mogę z kolegami otworzyć coś takiego... Musisz posiadać wiedzę, którą musisz mu udowodnić. Musisz posiadać odpowiednią ilość zaufanych, siedzących w temacie osób- za które osobiście ręczysz. Nazwijmy to radą osób. Rada ta zbiera się w określonym miejscu i czasie i podejmuje razem ważne decyzje.

 

Widzę, że sporo osób na tym forum nie potrzebnie krytykuje sprawy, w których nie mają dostatecznej wiedzy.

 

"Czy kiedykolwiek jakis patronat medialny byl z Zulu?" Odpowiedz sobie sam dlaczego nie był.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Jak możecie krytykować działania Zulu Nation Chapter Poland- jak on nawet nie istnieje?! Chapter (czyt. oddział)- oficjalnie nie ma takiego oddziału w Polsce. Aby założyć takowy oddział trzeba przejść odpowiednie procedury. To nie jest tak, że piszesz list do ojca chrzestnego HipHopu z zapytaniem czy mogę z kolegami otworzyć coś takiego... Musisz posiadać wiedzę, którą musisz mu udowodnić. Musisz posiadać odpowiednią ilość zaufanych, siedzących w temacie osób- za które osobiście ręczysz. Nazwijmy to radą osób. Rada ta zbiera się w określonym miejscu i czasie i podejmuje razem ważne decyzje.

 

Widzę, że sporo osób na tym forum nie potrzebnie krytykuje sprawy, w których nie mają dostatecznej wiedzy.

 

"Czy kiedykolwiek jakis patronat medialny byl z Zulu?" Odpowiedz sobie sam dlaczego nie był.

 

wiec krytykuje to do czego odnosi sie ta strona...tak lepiej?

  • Upvote 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Żeby nie zakładać nowego tematu, pozwolę sobie odkopać TEN.

 

Dużo się zmieniło od czasu kiedy pisany był ostatni post w tym temacie. W grudniu ubiegłego roku, nasz kraj otrzymał oficjalny status oddziału Universal Zulu Nation :

 

"Dnia 08.12.2010r otrzymaliśmy oficjalne dokumenty z NYC od Zulu Nation Concilium (czyli najważniejsze osoby w UZN) w składzie Afrika Bambaataa, Dr.Shaka Zulu i Zulu King Yoda X. Dokumenty te nadają nam status oficjalnego oddziału UZN, czyli jesteśmy oficjalny oddziałem Zulu Nation Polska. Za oddział oficjalnie odpowiedzialny jest lider i pionier UZN w Polsce Wojciech „BiG-W” Kowalewski który otrzymał oficjalne stanowisko Zulu Ministra w Polsce.

Jest to wielkie wydarzenie dla oficjalnych członków naszej organizacji oraz ludzi związanych z Zulu Nation w Polsce. Jako chapter (oddział) mamy takie same prawa jak każdy inny chapter na świecie, jesteśmy oficjalnie zarejestrowani jako chapter czyli jako grupa mamy najwyższą pozycję w UZN jaka jest możliwa dla grupy ludzi z danego kraju"

 

zulunationpolandchapter.jpeg

 

Od czasu powstania Chapteru cały czas rośniemy w siłę, oddział się powiększa co daje nam większe możliwości.

Ponad to powstało "Polskie Stowarzyszenie Kultury Hip-Hop" które na celu ma pomoc przy rekrutacji UZN jak i podjęcie działań równorzędnych z UZN obejmując nasz kraj.

 

Strona Zulunation.pl znajduje się teraz pod domeną zulunation.com.pl lub realhiphopculture.com

 

 

Jako członek UZN chciałbym rozwiać wasze wątpliwości, dlatego zapraszam do dyskusji w temacie.

Jakiekolwiek pytania, sugestie?

 

PEACE!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Na mnie nie robią wrażenia wasze certyfikaty, naszyjniki, bryloczki i inne plakietki.

 

Jak ktoś robi coś zajebistego nie musi się tym chwalić i niczego nikomu udowadniać.

 

Zamiast moralizować ludzi i opowiadać jacy to jesteście wielcy, zorganizujcie jakąś porządną imprezę lub warsztaty.

 

"Więcej ruchów,a mniej pier***enia" :grin:

  • Upvote 4

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Z całym szacunkiem Radi.

 

Najpierw nap***lacie że UZN jest praktycznie nie widoczne, zero zaangażowania w działalność polskiej sceny a kiedy już jest ten krok aby uświadomić że "Jesteśmy" leci piana że unosimy się fame'em.

 

Jak już pisałem oddział działa pół roku, daj innym czas na rozwinięcie skrzydeł, nie od razu Rzym zbudowano( jak w przypadku break.pl). Przez ostatnie 20 lat jedyną osobą reprezentującą Zulu Nation w Polsce był lider, który działał sam, w międzyczasie wynikła sytuacja z Wisłą (gdzie ludzie podszywali się pod członków z UZN) która namieszała na scenie a co za tym idzie przedstawiła UZN w bardzo nie dobrym świetle. Zarówno wtedy jak i teraz zamiast pomagać ludzie wolą krytykować.

 

Wszystko wynika z nie wiedzy, bo zapewne zarówno Ty jak i 90% forum nie ma pojęcia jak działa UZN.

Czy my moralizujemy ludzi? Nie sądzę. Tak samo ja, jak i reszta członków z własnej nie przymuszonej woli sama znalazła drogę do UZN.

 

Wszystko przyjdzie z czasem... jeśli Ty masz do nas takie podejście nikt nie będzie tego na siłę zmieniał.

 

Ja ze swojej strony życzę sukcesów w działaniu break.pl i mam nadzieję kiedyś spotkać się porozmawiać w 4 oczy.

 

ONE love.1

  • Upvote 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Z całym szacunkiem Radi.

 

Najpierw nap***lacie że UZN jest praktycznie nie widoczne, zero zaangażowania w działalność polskiej sceny a kiedy już jest ten krok aby uświadomić że "Jesteśmy" leci piana że unosimy się fame'em.

 

Jak już pisałem oddział działa pół roku, daj innym czas na rozwinięcie skrzydeł, nie od razu Rzym zbudowano( jak w przypadku break.pl). Przez ostatnie 20 lat jedyną osobą reprezentującą Zulu Nation w Polsce był lider, który działał sam, w międzyczasie wynikła sytuacja z Wisłą (gdzie ludzie podszywali się pod członków z UZN) która namieszała na scenie a co za tym idzie przedstawiła UZN w bardzo nie dobrym świetle. Zarówno wtedy jak i teraz zamiast pomagać ludzie wolą krytykować.

 

Wszystko wynika z nie wiedzy, bo zapewne zarówno ty jak i 90% forum nie ma pojęcia jak działa UZN.

Czy my moralizujemy ludzi? Nie sądzę. Tak samo ja, jak i reszta członków z własnej nie przymuszonej woli sama znalazła drogę do UZN.

 

Wszystko przyjdzie z czasem... jeśli ty masz do nas takie podejście nikt nie będzie tego na siłę zmieniał.

 

Ja ze swojej strony życzę sukcesów w działaniu break.pl i mam nadzieję kiedyś spotkać się porozmawiać w 4 oczy.

 

ONE love.1

 

No i właśnie oto chodzi. Pokażcie na imprezach, że jesteście a nie uświadamiajcie nas na siłę.

 

Mój stosunek jest taki, a nie inny, bo sami na niego zapracowaliście swoim zachowaniem m.in tu na forum jakiś czas temu. Mam nadzieje, jednak, że wyciągniecie z niego wnioski i popchniecie to w dobrym kierunku.

 

A jak chcesz pogadać w 4 oczy to najpierw się przedstaw, bo na razie nie wiem z kim mam rozmawiać...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Na mnie nie robią wrażenia wasze certyfikaty, naszyjniki, bryloczki i inne plakietki.

 

Jak ktoś robi coś zajebistego nie musi się tym chwalić i niczego nikomu udowadniać.

 

Zamiast moralizować ludzi i opowiadać jacy to jesteście wielcy, zorganizujcie jakąś porządną imprezę lub warsztaty.

 

"Więcej ruchów,a mniej pier***enia" :grin:

 

Radi ...

1. Nasze certyfikaty, naszyjniki, bryloczki i inne plakietki , nie mają robić wrażenia , ani na Tobie , ani na kimkolwiek innym .

2. Nikt z nas nie opowiada jacy jesteśmy wielcy , ponieważ nikt z nas nie jest w UZN dla fame'u .

3. Warsztaty ? - cały czas działamy. Może czasem bardziej lokalnie , ale zapewniam - jest więcej ruchów , pier***enia nie ma.

np. http://www.youtube.com/watch?v=v7C3cBcLVtc

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Cieszy mnie to w takim razie czekamy na dalsze relacje z efektów waszej pracy!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Chciałbym jeszcze podkreślić że "imprezy" nie są żadnym wyznacznikiem. Z tego co udało mi się zauważyć przez ostatnie 10 lat, to fakt iż organizowane są TAKIE które reprezentują kulturę, oraz te które nic wspólnego z nią nie mają. Nie wspominając już o koncertach i Jamach graffiti.

 

"Mój stosunek jest taki, a nie inny, bo sami na niego zapracowaliście swoim zachowaniem m.in tu na forum jakiś czas temu"

 

Czy mógłbyś podesłać namiar na wspomnianą wymianę zdań? Nie mogę się doszukać... byłbym wdzięczny.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Chciałbym jeszcze podkreślić że "imprezy" nie są żadnym wyznacznikiem. Z tego co udało mi się zauważyć przez ostatnie 10 lat, to fakt iż organizowane są TAKIE które reprezentują kulturę, oraz te które nic wspólnego z nią nie mają. Nie wspominając już o koncertach i Jamach graffiti.

 

"Mój stosunek jest taki, a nie inny, bo sami na niego zapracowaliście swoim zachowaniem m.in tu na forum jakiś czas temu"

 

Czy mógłbyś podesłać namiar na wspomnianą wymianę zdań? Nie mogę się doszukać... byłbym wdzięczny.

 

Twierdzisz, że imprezy nie są wyznacznikiem, a jako przykład waszej działalności wstawiłeś filmik z warsztatów.

 

Co więc jest wyznacznikiem waszej działalności? Jakie macie cele do realizowania?

 

Tego tematu już chyba nie ma na forum, ale z tego co pamiętam, zaczęło się od wywodów Dj'a BiG-W na temat Hip-Hop'u.

 

Kim jest ten koleś żeby decydować co jest Hip-Hop'em, a co nie? Jak go słucham to łapie się za głowę...

 

Czemu pod tymi filmikami wyłączyliście komentarze i ocenianie?

 

http://www.youtube.com/watch?v=RRHjmuPGrok

 

http://www.youtube.com/watch?v=EVoeTd_rlqI

 

http://www.youtube.com/watch?v=bAbl0gxzh1k

 

http://www.youtube.com/watch?v=W84KUGSAucQ

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zauważ że to nie ja wstawiłem ten filmik.

A to że działamy jako jedność, nie oznacza że każdy z nas myśli identycznie. Przez taki właśnie schemat dopełniamy się zasadą "Each one teach one". Stąd też nie ważne jest czy jestem Bambaataa czy prostym czlowiekiem z polskiej wioski, bo zarówno on, jak i ja, wzajemnie możemy się edukować. Każdy ma swój rozum i działa tak jak uważa za stosowne, błędem jest wrzucanie wszystkich do jednego wora, dlatego bo "ktoś" z zulu powiedział tak i siak.

 

Ja staram się jednoczyć ludzi związanych z kultura hiphop, składać to w jedna całość, pokazywać że można sie bawić poprzez taniec, graffiti, rap czy dj'ing a jednocześnie uczyć innych że jest to znakomita droga do rozwijania siebie oraz spełnienia. Nie chce nikogo umoralniać lecz wskazać że można inaczej.

To jest nasz cel w zulu, nasz wyznacznik. Nie chciałbym zostać źle odebrany, dlatego sprostuję... nie neguję polskich imprez, ale większość z nich to pogoń za hajsem i zabawą, a przecież to właśnie dzięki tej kulturze wszyscy możecie tam być.

Dla mnie nie jest sztuką zorganizować zawody czy jam, sztuka jest wyciągnąć kogoś z syfu poprzez HIPHOP, co nie znaczy że imprezy nie są drogą aby to osiągnąć. Nie jednemu z nas kultura uratowała dupsko.

 

Umieściłeś wywiad który swojego czasu był dostępny na twojej stronie w dziale bodajże "artykuły" czy "wywiady" zatytułowany " Ciekawa lektura na temat kultury hiphop - big-w" (mogłem się pacnąć w tytule), nie wiem przez kogo został zamieszczony, ale pamiętam że był. Dzisiaj piszesz że łapiesz się za głowę jak tego słuchasz.

Jak juz pisałem wyżej, to jest tylko i wyłącznie zdanie Big-W, ktoś może się z nim zgadzać, ktoś inny nie.

Co do komentarzy i filmików... to pytanie nie powinno być skierowane do mojej osoby.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zauważ że to nie ja wstawiłem ten filmik.

A to że działamy jako jedność, nie oznacza że każdy z nas myśli identycznie. Przez taki właśnie schemat dopełniamy się zasadą "Each one teach one". Stąd też nie ważne jest czy jestem Bambaataa czy prostym czlowiekiem z polskiej wioski, bo zarówno on, jak i ja, wzajemnie możemy się edukować. Każdy ma swój rozum i działa tak jak uważa za stosowne, błędem jest wrzucanie wszystkich do jednego wora, dlatego bo "ktoś" z zulu powiedział tak i siak.

 

Ja staram się jednoczyć ludzi związanych z kultura hiphop, składać to w jedna całość, pokazywać że można sie bawić poprzez taniec, graffiti, rap czy dj'ing a jednocześnie uczyć innych że jest to znakomita droga do rozwijania siebie oraz spełnienia. Nie chce nikogo umoralniać lecz wskazać że można inaczej.

To jest nasz cel w zulu, nasz wyznacznik. Nie chciałbym zostać źle odebrany, dlatego sprostuję... nie neguję polskich imprez, ale większość z nich to pogoń za hajsem i zabawą, a przecież to właśnie dzięki tej kulturze wszyscy możecie tam być.

Dla mnie nie jest sztuką zorganizować zawody czy jam, sztuka jest wyciągnąć kogoś z syfu poprzez HIPHOP, co nie znaczy że imprezy nie są drogą aby to osiągnąć. Nie jednemu z nas kultura uratowała dupsko.

 

Umieściłeś wywiad który swojego czasu był dostępny na twojej stronie w dziale bodajże "artykuły" czy "wywiady" zatytułowany " Ciekawa lektura na temat kultury hiphop - big-w" (mogłem się pacnąć w tytule), nie wiem przez kogo został zamieszczony, ale pamiętam że był. Dzisiaj piszesz że łapiesz się za głowę jak tego słuchasz.

Jak juz pisałem wyżej, to jest tylko i wyłącznie zdanie Big-W, ktoś może się z nim zgadzać, ktoś inny nie.

Co do komentarzy i filmików... to pytanie nie powinno być skierowane do mojej osoby.

 

To nie ważne czy ty go wstawiłeś czy inny wasz członek. Tym i innymi filmami promujecie swoje stowarzyszenie i razem ponosicie odpowiedzialność za to co mówicie i jak was ludzie odbierają. Tym bardziej, że mówi to sam główny założyciel.

 

Ja te filmy odbieram negatywnie, bo nigdy nie lubiłem jak ktoś mnie moralizował i się mądrzył. Hip-Hop zawsze kojarzył mi się z wolnością, wyrażania siebie. Jak oglądam ten wywiad czuje się jakbym był na jakimś kazaniu. To jest Hip-Hop, to już nie jest Hip-Hop.

 

Jeśli tak ma wyglądać Zulu Nation w Polsce to ja tego nie kupuje.

 

P.S Jak możesz to się przedstaw.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie chcę mega negować czy krytykować ani UZN, ani Radiego, ani piszącego tu reprezentanta UZN, ale trochę się pogubiłem. Bieniu pozwolił sobie skrytykować działania, tudzież ich brak, jeśli chodzi o rodzime skrzydło Zulu. I pojawia się hasło jak można krytykować itp. itd. Sorry, ale działania UZN Polska nie docierają do wielu osób w kraju reprezentujących kulturę hh, więc trudno żeby docierały do młodzieży, którą UZN chce edukować. ponadto Zulu to między innymi SZACUNEK, i uważam, że brakiem szacunku i ograniczaniem WOLNOŚCI jest jechanie po reakcji kolegi Bienia, który w mojej opinii hh reprezentuje. A pro pos wywiadu z BIG W też mam kilka znaków zapytania. Sorry, ale Zulu Nation Polska i pojawia się tekst, że Pan Big W woli ogarniać tematy z Niemcami a nie z Polakami, więc nie ma się co dziwić, że Polscy reprezentanci tej kultury nie kojarzą działań owego chapteru Zulu.. Ponadto pytanie, Czy UZN nastawia się tylko na pomoc i edukowanie młodzieży, która ma gorzej i jest im źle? To kultura tylko dla dzieci ulicy? bo takie wrażenie mam słuchając wywiadu z Ministrem W. i czytając wypowiedzi zamieszczone tutaj. Ciężka rozkmina Panowie i Panie. We mnie zawsze był i zawsze będzie wielki szacunek dla Afriki Bambaaty i wielu innych członków ZN, ale to nie oznacza, że do wszystkiego związanego z tym logo i tym ruchem będę podchodził bezkrytycznie i na ślepo i głucho. Pokój i Funk.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@Radi

 

Nie jesteś sprawiedliwy. Jak już wspominałem każdy z nas jest niezależny.

Z tego co piszesz wygląda to tak ze wszyscy członkowie będą skakać za liderem w momencie kiedy skoczy z mostu.

Otóż nie... wyraźnie jest napisane... "Wywiad z BIG-W" a nie "Wywiad z chapterem zulu poland", gdybym musiał odpowiadać za słowa BIG-W byłoby to w pewnym sensie narzucenie. To jest JEGO zdanie i JEGO wizja funkcjonowania kultury w naszym kraju, a w tym momencie fakt iż jest on liderem UZN w Polsce nie gra tu większej roli.

"Jeśli tak ma wyglądać Zulu Nation w Polsce to ja tego nie kupuje"

Po raz kolejny wrzucasz wszystkich pod jeden parasol, zulu jest beee bo widziałem wywiad i mnie wk***ił... może jednak warto zastanowić się czy takie podejście do sprawy jest właściwe.

 

W temacie reprezentuję UZN, dlatego też tak jest mi wygodniej odpowiadać.

Personalnie zapraszam na prv.

 

@UFOBOT

 

Myślę że w kwestii postów z roku 2007 bienia oraz maey nie ma już nic do dodania, przynajmniej z mojej strony...

Co do działalności UZN przed rokiem 2010 zapraszam do postów wyżej, tam wszystko wyjaśniłem.

 

"Ponadto pytanie, Czy UZN nastawia się tylko na pomoc i edukowanie młodzieży, która ma gorzej i jest im źle? To kultura tylko dla dzieci ulicy? bo takie wrażenie mam słuchając wywiadu z Ministrem W. i czytając wypowiedzi zamieszczone tutaj"

 

Broń boże, hip-hop jest uniwersalnym językiem stworzonym dla wszystkich którzy CHCĄ być jego częścią.

Jesteśmy jedną hip-hopową rodziną, i tak jak w rodzinie należy sobie pomagać (I nie mówię tutaj o przysłowiu : " Z rodziną najlepiej wychodzi się na zdjęciu :grin: " )

Dla mnie nie potrzebny jest żaden medalion na szyi, bo zulu mam w serduchu tak jak HipHop.

Sam tańczę 15lat z czego dopiero po 10 zrozumiałem bboying.

Żaden członek UZN nigdy nie odmówi ci pomocy jeśli tylko będziesz działał w słusznej sprawie.

A jak sam Radi napisał: "bo nigdy nie lubiłem jak ktoś mnie moralizował i się mądrzył" ja też nie, dlaczego? bo myślę i wiem co dla mnie dobre, tylko że nie zawsze wiemy co dobre.

 

PEACE!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W takim razie cieszy mnie, że nie wszyscy podchodzą u was do tematu w ten sam sposób.

 

Czekamy na efekty waszej pracy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W ubiegłą sobotę w klubie Pulp Fiction, w dniu 12 listopada wybrałem się na 38 obchody kultury hip hop we Wrocławiu. Ciesze się, że parę osób ogarnęło tą imprezkę, bo tak zamulałbym w domu. Rok wczesnej obchody były zorganizowane w Warszawie. Teraz Wrocław, super! Na imprezie miałem okazję porozmawiać z "Sadim"-pierwszym członkiem Zulu Nation w Polsce, który specjalnie na ta imprezę przyleciał z Irlandii. "Sadi" jest pionierem hip hopu w Polsce. Kto chce się więcej dowiedzieć o nim, to zapraszam na stronę: http://oldschoolerscrew.blogspot.com/2011/09/pierwsza-generacja-polskiego-hip-hopu.html

 

"Sadi" przyjechał żeby z nami świętować kolejna rocznice powstania kultury hip hop i Zulu Nation oraz wyjaśnić pewne sprawy z DJ Big W. Słyszałem od ludzi, że "Sadi" chciał podać na powitanie rękę dla DJ Big W, lecz ten go zwyczajnie "olał" nie podał ręki.

 

Gdy impreza ruszyła, w końcu nadeszła chwila, w której to Big W, członkowie Zulu zasiadali wspólnie do stołu by poruszyć pewne kwestie. Tyczyły się one zewnętrznych spraw Zulusów, o słabej aktywności niektórych członków, do których Big W miał pretensje. Chodziło o tez o sprawy- czy C- Walk jest częścią kultury hip hop? Doszło także do rozmowy pomiędzy DJ Big W a Sadim. Sadi, chciał kulturalnie wyjaśnić pewne sprawy, lecz Big W nie był zbytnio otwarty na rozmowę. Nie chciał do końca wysłuchiwać to co Sadi ma do powiedzenia. Momentami, było można odnieś takie wrażenie, że Big W "zlewa" to co do niego mówią niektórzy ludzie. W rozmowie padły kwestie na temat członkostwa Sadiego Zulu Nation w Polsce. Big W zdecydowanie neguje, że Sadi był pierwszym polskim członkiem w Zulu Nation. W rozmowie ciągle domagał się od "Sadiego" legitymacji członkostwa w U. Zulu Nation. Nie mógł jej pokazać ( bo wtedy nie byly chyba one wydawane, w latach 90.), ale Sadi posiadał np zdjęcia z A. Bambaataa oraz rożne listy, które mogłyby świadczyć o jego przynależności do Zulu Nation. Sadi twierdzł, ze cześć ważnych dokumentów ma w rodzinnym mieście, i same te papiery widzieli niektórzy obecni Zulusi, którzy na imprezce przyznali racje Sadiemu. Mimo tego, Big W dalej w to nie wierzył, w to co mówi "Sadi". Atmosfera zrobiła się nerwowa, że wiele osób nie wierzyło w to co sie dzieje na imprezce. Zamiast cieszyć się obchodami, musieliśmy wysłuchiwać burzliwą dyskusje. Następnie Big W z Sadim osobiście pogadali sobie przy stoliku i wyjaśnili sobie zapewne sprawy z przeszłości. Nie wiem jaki był rezultat tej rozmowy. Ale widząc minę "Sadiego",tO do końca na pewno nie była pozytywna.

 

Pamiętam, że Big W wspominał o tym, ze ludzie w Polsce nie wiedza co to jest zulu nation. Wiadomo, ze w większości przypadkach jest to sama wina tych osób, które nie chcą dotrzeć do źródeł, korzeni. I wiadome jest to tez, że "hip hop znajdzie się, jeśli ci się chce go szukać".Więc jest to sama wina tych wszystkich "hip hopowców". Ale wiele osób, nie od dziś, ma zastrzeżenia do polskiego zulu nation. Juz to jest to widoczne o paru dobrych lat. To są opinie wiele osób, które na co dzień uczestniczą w kulturze hip hop.

Kiedyś dziwiłem się, czemu w Polsce przez tyle lat, nie były obchodzone rocznice hip hopu, w dniu 12 listpada. Sam kilka lat temu,osobiście napisałem mejla do DJ Big W, pytając dlaczego w Polsce nie są organizowane obchody Zulu Nation w naszym kraju. Odpowiedział ze, chciał coś robić, ale ludzie tego nie kumaja, ze to jest polska i woli w tym czasie wyjechać do Holandi na ten czas. Z mojego punktu widzenia, takie podejście, świadczy o braku brania odpowiedzialności za reprezentowanie kultury hip hop, pod skrzydłem organizacji ZULU NaTION.Jego uzasadnienie, jest bezsensowne. Świadczy tylko o braku ambicji i kompetencji.

 

 

Nie można tez mówic, że Big W nic sie nie stara,nic nie robi. Zorganizował wiele imprez, sprowadził GRAND Wizard Theodora do Wwy, zorganizował niejedne warsztaty, otworzył świetlice w Szczecinku i doprowadził do utworzenia oficjlanego odziału Zulu Nation W Polsce. Nalezy się mu za to wielka chwała i szacunek. Ale myśle, że jego działania, nie są aż tak wielkie, bo dalej mało osób wie co to jest Zulu! Mam wrażenie ze mocno sie zamyka w w tym swoim Szczecinku, nie myśląc o ogólnopolskim zasięgu. Dlatego, nie dziwie sie ze padaja od wielu osob komentarze, że Zulu Nation w Polsce nie widać zbytnio. Same nastroje wewnątrz organizacji nie są dobre. Dochodzi do sprzeczek między Zulusami, że ciężko zrozumieć o co naprawdę chodzi.Co jest winą takiego stanu rzeczy?

 

Wracając do imprezy. Gdy Sadi rozmwaił z Big W- odbył się krótki wykład kilku ludzi, którzy powiedzieli pare słów o rockingu, i hip hopie. Fajna sprawa. Później rozpoczeły się balety, b-boye, c walkerzy pokazali na co ich stac! Przy starym dobrym funku wszyscy zapomnieli o klopotach i dobrze się bawili. Miło było naprawdę porozmawiac z ludzmi, którzy w 100% czują zajawke do hip hopu. Mało tam było przypadkowych osób. NA IMPREZIE WYSTAPIŁ "DreT"-tak chyba brzmiała jego xywka. Pochodzi on ze Śremu. Impreza, dobra, choć lokal był trochę mały.

 

Zdziwiła mnie też postawa samego DJ Big W, który nawet nie pofatygował się, powiedzieć coś do mikrofonu,coś o hip hopie, o zulu nation, o jakiś refleksjach, nic, po prostu nic. Uważam, że jako osoba reprezentatywna Zulu Nation- tak poważnej organizacji powinna się tego dnia pokazać i powiedzieć parę słów. Niestety, Big W miał tylko czas pogadać ze swoimi ludźmi i po kilku godzinach opuścić imprezę.

 

Myślałem, ze impreza będzie miały pozytywny klimat, ze hip hop to peace unity, love and having fun, lecz niestety na tej imprezie nie było to do konca widoczne. Jednak nie żałuje ze tam przyjechałem,bo poznałem wielu pozytywnych ludzi, Może dzięki tej imprezie, kilka osób wyniesie wnioski i kolejna impreza będzie lepsza!

 

Pozdrawiam ekipe Oldchoolers Crew i wszystkich prawdziwych zajawkowiczów

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Krótka piłka... bezczelnie z twojej strony że wyciągasz na publiczne forum prywatne sprawy dwóch ludzi których zupełnie nie znasz. Jest to ich sprawa którą sami powinni wyjaśnić, Tobie myślę nie było by miło, gdyby ktoś "podsłuchiwał" Twoją rozmową a następnie wrzucił ją do sieci. Trochę taktu człowieku. I nie pier**l mi tu że są osobami publicznymi i każdy mógł tam być i posłuchać, bo to była tylko i wyłącznie ich dobra wola że tego słuchałeś.

 

Miał być meeting na temat kultury zrobiła się sieka z powodu przyjazdu Sadiego. Z tego co widzę stoisz za nim murem i przedstawiasz oddział w ch*jowym świetle, dlatego dołożę od siebie jeszcze dwa istotne fakty.

Co do Sadiego... wszyscy którzy sięgają pamięcią do imprezy w Wiśle "Breakers Revange" wiedza że wykiwał on tam (i nie tylko) sporą liczbę osób, naciągając na pieniądze oferował członkostwo w Zulu Nation. Informacje na ten temat znajdziecie:

Tu http://www.hiphopkemp.pl/index.php?option=com_fireboard&Itemid=64&func=view&id=8478&catid=13#8478

Tu http://free.of.pl/z/zulunationnorthside/index.html Sprawdź 4 news na stronie głównej ( w komentarzach ludzie których wykiwał)

Oraz TU http://screamstyle.blog.pl/komentarze/index.php?nid=845607

Po akcji we Wiśle zniknął na 10 lat.

 

Nagle się pojawia...

 

Przyleciał, oddawał hajs, rozmawiał... tylko... gdzie był przez to 10 lat w czasie gdy big-w starał się stworzyć Chapter ogarniając SAM rzeczy z tym związane. Niewiedza pcha do gadania głupot! Do stworzenia oddziału potrzeba mnóstwo pracy, pisałem już wyżej że działa on w Polsce dopiero rok a i udało nam się zrobić już mnóstwo akcji.

Nie mam pojęcia kto wprowadził stereotyp który sugeruje że Zulu Nation ma za zadanie pchać się gdzie jest tylko możliwość. Bzdury! My jesteśmy dla Was ale nie dla zaślepionych MAS!

Dlaczego zulu Nation nic nie robiło do czasu oficjalnego oddziału? dlatego że każdy czekał na gotowe... zamiast hejtować, pier**lić i krytykować nikt nie starał się pomóc, wtedy był tylko jeden człowiek który miał za zadanie stworzyć oddział.

 

Dlatego Sadi Pionierem to może był, ale tylko z papierka.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Krótka piłka... bezczelnie z twojej strony że wyciągasz na publiczne forum prywatne sprawy dwóch ludzi których zupełnie nie znasz. Jest to ich sprawa którą sami powinni wyjaśnić, Tobie myślę nie było by miło, gdyby ktoś "podsłuchiwał" Twoją rozmową a następnie wrzucił ją do sieci. Trochę taktu człowieku. I nie pier**l mi tu że są osobami publicznymi i każdy mógł tam być i posłuchać, bo to była tylko i wyłącznie ich dobra wola że tego słuchałeś.

 

 

 

To nie jest sprawa tylko Sadiego i Big W, tylko wszytskich osób, które interesują się hip hopem i zulu nation. Prywatne sprawy? Czy ja tu coś napisałem, co u kogo dzieje się w domu, kto z kim dzieci ma? Kumasz roznice? Skoro poczuwamy się do bycia częścią tej kultury , to uwazam, ze mam prawo poruszac kwestie zwiazane z hip hopem, nawet jesli są tak wrazlwie. Skoro ludzie, pisali ze kiedys ze zostali wykiwani przez Sadiego, to tez o tym nie mieli pisac na forum, bo to wyciaganie spraw do publicznej wiadomosci? Zastanów sie człowieku.

 

Inna sprawa, ja nie podsluchiwalem tej rozmowy , tylko brałem w niej udział. Napisałem tak jak było, to co widzialem i uslyszalem. Jest to czysta prawda. Nie chce bronić Sadiego, bo nie wiem cy jest czysty. Ale nie rozumiem podejscia waszego samego wodza, który nie potrafil z nim normlanie pogadac tego dnia.

 

Jesli nie bedziemy o tym gadac publicznie, na forach to dalej beda zgrzyty i tylko rozmowy za plecami. I dalej bedziemy się bujać w tych wszytskich konfliktach itd

 

 

 

 

Miał być meeting na temat kultury zrobiła się sieka z powodu przyjazdu Sadiego. Z tego co widzę stoisz za nim murem i przedstawiasz oddział w ch*jowym świetle, dlatego dołożę od siebie jeszcze dwa istotne fakty.

 

Bo taka jest prawda. Zauważ, że nie tylko napisałem o zlych rzeczach. Szanuje to co robicie pozytywnie, ale widze ze ciezko znosic wam krytyke.

 

 

 

Co do Sadiego... wszyscy którzy sięgają pamięcią do imprezy w Wiśle "Breakers Revange" wiedza że wykiwał on tam (i nie tylko) sporą liczbę osób, naciągając na pieniądze oferował członkostwo w Zulu Nation. Informacje na ten temat znajdziecie:

Tu http://www.hiphopkemp.pl/index.php?option=com_fireboard&Itemid=64&func=view&id=8478&catid=13#8478

Tu http://free.of.pl/z/zulunationnorthside/index.html Sprawdź 4 news na stronie głównej ( w komentarzach ludzie których wykiwał)

Oraz TU http://screamstyle.blog.pl/komentarze/index.php?nid=845607

Po akcji we Wiśle zniknął na 10 lat.

 

Nagle się pojawia...

 

Nie padłem oszustwa ze strony Sadiego. Jeśli faktycznie, tak było to ja nie mam go zamiaru bronić. Ale jakby był takim chu......to chyba spejalnie by nie przyjezdzal do Wrocławia.

 

Przyleciał, oddawał hajs, rozmawiał... tylko... gdzie był przez to 10 lat w czasie gdy big-w starał się stworzyć Chapter ogarniając SAM rzeczy z tym związane.

 

No to jestem pełen podziwu dla niego, ale czy az tak ciezko było znalezc do pomocy,zeby sam musial dzwigac na swoje barki?

 

Niewiedza pcha do gadania głupot! Do stworzenia oddziału potrzeba mnóstwo pracy, pisałem już wyżej że działa on w Polsce dopiero rok a i udało nam się zrobić już mnóstwo akcji.

Nie mam pojęcia kto wprowadził stereotyp który sugeruje że Zulu Nation ma za zadanie pchać się gdzie jest tylko możliwość. Bzdury! My jesteśmy dla Was ale nie dla zaślepionych MAS!

 

No jak tak nie powiedzialem, ze macie byc wszedzie, ale dobrze byłoby widziec was czasem, na powazniejszych imprezach, jest ich w polsce duzo!

 

 

 

Dlaczego zulu Nation nic nie robiło do czasu oficjalnego oddziału? dlatego że każdy czekał na gotowe... zamiast hejtować, pier**lić i krytykować nikt nie starał się pomóc, wtedy był tylko jeden człowiek który miał za zadanie stworzyć oddział.

 

Skoro Big W to prowadził, a ludzie z jego otoczenia go olali, no to tylko ma pecha,że musiał 'wspólpracować' z takimi pajacami. Nie pisze tutaj, po to zeby pojechac po waszym oddziale, ale po to żebyscie zrozumieli jak was widac na zewnatrz. Jesli robicie coś dla ludzi pozytywnego, to okay, bije wam brawo, ale nie bede zamykał gęmby na kłodke, bo tobie tak sie to widzi.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×

Powiadomienie o plikach cookie

Używając strony akceptujesz: Warunki użytkowania, Regulamin i Polityka prywatności.